• Wpisów: 712
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 17:38
  • Licznik odwiedzin: 42 927 / 3833 dni
 
desecrationsmile
 
DesecrationSmile: związki nie mają sensu. naprawdę żadnego. nie rozumiem ludzi, którzy łudzą się, że taka 'prawdziwa' miłość istnieje. nie wierzę w nią. czasami chciałabym jedną z tych dziewczyn, które opowiadają, że kiedyś spotkają tego jedynego. że z pierwszym razem czekają na TĄ osobę. bywa, że ja też o tym marzę. ale to nierealne - coś takiego nie istnieje poza jakimiś durnymi komediami romantycznymi. ja nie chcę czekać na mojego księcia z bajki - i nie będę. to bezcelowe. wolę się dobrze bawić, niż żyć we śnie.
na razie nic ani nikt nie skłonił mnie do zmiany zdania. wręcz przeciwnie. pewien facet powiedział mi ostatnio:

“ale w sumie to zawsze wydawała mi się ta cała checa z miłością motylkami i aniołkami srającymi tęczą mocno podejrzana. raz się przejechałem na tęczowo serduszkowym gównie takiego cherubina, i mi wystarczy na razie.”


no i jeszcze powiedział:

“ja ci powiem jak to wygląda: są dwa typy facetów. faceci, których jebie, że jesteś dziewicą, bo po prostu chcą seksu, męskie instynkty itd itp. a drugi typ to tacy, którzy udają że ich to obchodzi, że chcą poczekać i w ogóle, po pewnym czasie zależnie od okoliczności mogą nawet uwierzyć że faktycznie tak myślą. a trzeci typ.. nie jestem pewien czy jest jakiś trzeci typ.”


zgadzam się z nim.

hm, ogólnie, po tym co się stało z F., nie mam zamiaru za bardzo przywiązywać się do ludzi. może bym chciała, ale nie będę ryzykować. każdy, na którego kiedykolwiek się otworzyłam, którego wspierałam, gdy tego potrzebował, dla którego zrobiłabym wszystko - zawiódł mnie. zranił. opuścił. nie powtórzę tego błędu. nie teraz - nie jestem gotowa.
jedyne 2 osoby, z którymi jestem blisko, to O. i G. ale one są inne. przynajmniej mam taka nadzieję. nie, one mnie nie zawiodą.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego