• Wpisów:713
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:38
  • Licznik odwiedzin:42 928 / 3833 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
U E. było super! Dostała piękne prezenty - od O. śliczną wycinankę, od G. cudowne szczere życzenia spięte kwiatkiem, od A. pyyyyszną tartę czekoladową, ode mnie przerobioną eko-torbę, od Dekla litrowe piwo w puszce przytachane z Zakopanego(oczywiście od razu spożyte ze smakiem ), ale jednak P. przebił wszystkich. Podarował jej wielką sztalugę. Ale nie kupił jej - sam ją zrobił! Nie wierzyliśmy mu, dopóki nie pokazał nam zdjęć w trakcie pracy i nie opisał, jak wszystko to wymyślił. No WOW!

Dekiel dziś idzie na jakąś 18stkę do kuzynki Marty. Bardzo mi się to nie podoba (z resztą nikomu). Choć oczywiście niby impreza miała się zacząć o 17.30, a on dopiero o 17.15 sobie pojechał do domu, jak mnie odprowadził Marta na pewno myśli, że idą razem i uważa, że to jest jednoznaczne z tym, że do siebie wracają. Ale on stwierdził, że idzie sam i nic z tego. No nie wiem. To wszystko jest strasznie skomplikowane. Ale cóż, w moim życiu rzadko zdarzają się proste sytuacje. Na razie jest, jak jest. Czyli całkiem dobrze. Dam mu trochę czasu. A jak się okaże, że sam nie wie, czego chce i mnie to będzie irytować, wtedy mu to po prostu powiem.

A ja sobie po letnim prysznicu bez ustanku sobie kaszlę, dokończę dziś Dziady (muszę!) i mam nadzieję, że starczy mi sił na zrobienie jakiejś biżuterii.
  • awatar DesecrationSmile: @G.: nie uważał, że do czegoś dojdzie. stwierdził, że nie wie, czemu go jeszcze nie zmienił. może i nie wiedział sam, ale teraz już jednak wie, bo zmienił. a skomplikowane, bo...no, nie jest z nią, a nie uważa się też za wolnego. a jednak trochę jeszcze za wcześnie na 'związek' poza tym trochę jednak głupio ze związku z jedną osobą od razu na związek z inną, sama bym tak nie zrobiła ;)
  • awatar Gość: Wymyśliłam swoją teorię dlaczego Dekiel nie zmieniał statusu na fb. Może myślał, że po tej 18 jeszcze coś się zmieni i dojdzie do czegoś z Martą. Tylko teraz nie wiem czy to skomplikowane odnosi się do niej czy Ciebie ;P
  • awatar DesecrationSmile: @pumpa: dobrze dobrze, może się w końcu nauczę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Postanowiłam pokonać moją chorobę starym sprawdzonym na własnej skórze sposobem - stworzeniem czegoś artystycznego, snem i totalną ignorancją. No i zrobiłam sobie jeszcze wieczorek piękności - maseczkę, namoczyłam stopy, pomalowałam wszędzie paznokcie... Od razu człowiek czuje się zdrowszy i piękniejszy

A fizyka? Jakby to... Tyle już nad nią w niedzielę i we wtorek siedziałam, że musi mi to wystarczyć. Jutro jeszcze rano rzucę okiem na me obszerne notatki i tyle. I tak już dosyć na nią straciłam zdrowia i energii.

Jaka twórczość artystyczna jeszcze mogłabym wspomnieć, ale tego nie zrobię. To prezent urodzinowy dla E. Jutro go dostanie, wtedy będę mogła powiedzieć, co to

Dekiel właśnie wraca z Zakopca, a może i już dojechał, nie wiem. O 14 był w Poroninie, to właściwie istnieje szansa, że już dotarli. Wreszcie się jutro zobaczymy

Chyba pora iść spać. Sen leczy.

PS plusem mojej choroby było to, że dzisiaj poszłam do szkoły tylko na jedną godzinę - klasówkę z historii. Cały poranek przeleżałam, a popołudniu zajęłam się ciekawszymi rzeczami
 

 
Dziś sam się odezwał - plusy doładowania konta. 3 razy urywałam rozmowę, 3 razy odzywał się znowu.

Antybiotyk. Woda z mózgu. Jutro klasówka z historii. No powodzenia -.-

Z dziewczynami właśnie śpiewamy w łóżkach piosenki z naszych ulubionych wieczorynek, mózg jeszcze bardziej rozjebany.

No mógłby już odpisać...

Dobra, pora zmienić repertuar, bo nie znam żadnej sali mali czy coś takiego.

WTF?! O rety psoty dudusia wesołka? O.O
 

 
Pagórek napisał do mnie na fb, żeby mnie ostrzec. Marta wydzwania do niego po kilka/kilka razy dziennie i grozi, i wypytuje o mnie i Dekla.
Trochę się jej boję, a raczej o nią. Ale z drugiej strony nie obchodzi mnie to. Niech tylko spróbuje.
Jeśli sytuacja mnie do tego zmusza, potrafię być suką. Oczywiście tylko w ramach obrony.
Ciekawa jestem, kiedy jej przejdzie... A raczej 'czy'...
  • awatar InnaNiżWszystkie.: @DesecrationSmile: przy okazji może darmowy peeling dostać jak zwiedzi twarzą mur :P
  • awatar DesecrationSmile: @InnaNiżWszystkie.: haha, jak mnie wyręczysz, to się nie pogniewam ;p (z resztą ona też nie powinna, jej włosy są masakryczne, potrzebują gruntownej odnowy ;p)
  • awatar InnaNiżWszystkie.: @DesecrationSmile: ja bym jej już kudły wyrwała pewnie xd ale masz racje spokój jest lepszy:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"a ja nadal nie widziałam tego filmu..." - "no, któregoś razu obejrzymy razem"

"nie chce mi się jechać do tego zakopca na 3 dni, zwłaszcza, że w ferie z piotrkiem jedziemy. mamy 2 wolne miejsca, pojedziesz, co nie?" "no pewnie. a czemu tylko 2?" "bo są 2 podwójne łóżka. ale ja z piotrkiem spać nie będę"

takie te słowa... przyszłościowe jakby.

"no, to na razie. do..." "...poniedziałku. o której kończysz?" "13.30" "a ja w pół do czwartej... to zadzwonię, jakoś wieczorem się umówimy."
 

 
Kocham je. Jak zwykle, nawet przy najmniejszym kryzysie, mogę na nie liczyć.
Dziękuję za dzisiaj G. i A.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
@Hildegarda: to prawda, wszyscy pamiętają

Zaskoczyło mnie, że Dekiel pamiętał (wczoraj mu wspominałam, ale on raczej zapomina o takich rzeczach). I po szkole palimy sobie w parku, a tu nagle on idzie
Poszłam odstawić rower, bo miałam flaka, a on pdprowadził z Pagórkiem (który wszędzie, dosłownie wszędzie za nim chodzi) E. i P. Potem w/w wyżyna sobie o dziwo poszła! Zatem kupiliśmy mi ćwiczenie od biologii i pojechaliśmy tramwajem odebrać Lucjana z go sportu.
Pojechaliśmy na łąkę na piwo, leżeliśmy sobie miło na słoneczku... ^^
następnie wpadliśmy odstawić rower do bursy, posiedzieliśmy trochę z Ok. i Hanią. No i potem jeszcze fajka i pojechał do domu (tzn jeszcze z P. się spotkać). Dał mi na pożegnanie takiego słodkiego buziaka, najpierw w usta, a potem w czoło.

Urywkowe momenty nabierają coraz większej częstotliwości. Niedługo staną się na tyle częste, że chyba utworzą jakąś całość...
 

 
Było idealnie.
Do momentu, kiedy przyszła Marta. Spotkaliśmy ją na drodze z mostku (gdzie siedzieliśmy gadając, słuchając muzyki, pijąc piwo, wszystko zwieńczone pocałunkiem ^^).
To było chyba 'najintensywniejsze' spotkanie mojego życia. Trudno o tym pisać, moja pierwsza konkluzja: "człowieku! jak ty z nią wytrzymałeś 2 lata?! to jest największa suka na świecie!".
Było trochę śmiesznie, trochę strasznie, ale właściwie to się cieszę.
W końcu doszłoby do takiego spotkania wcześniej czy później, a tak już pierwsze koty za płoty.
Poza tym jak już było po wszystkim, byłam trochę roztrzęsiona. Trochę ze stresu, trochę ze złości, z frustracji, ze śmiechu (nie dało się nie roześmiać z zachowania tej wariatki). A on przytulił mnie tak mocno, pogłaskał po włosach, uspokoił "no już, nie martw się. Ona jest pojebana, nie przejmuj się nią". I szliśmy już tak objęci i wszystko było dobrze.
Potem P. przyjechał po nas samochodem, napiliśmy się jeszcze z Deklem po piwie (którego baaaardzo potrzebowałam). I złapał mnie za rękę i cały czas szliśmy za rękę. Potem odprowadził mnie na przystanek, siedzieliśmy sobie objęci z psem na kolanach czekając na autobus. Czule pocałował na pożegnanie...
No i wszystko już będzie dobrze. A ja będę dzisiaj spała z jego bransoletką na ręku i śniła tylko o tych dobrych wspomnieniach z dzisiejszego dnia
  • awatar love is enough: o prosze to jednak wariatek jest wiecej :D dobrze,że to nie tyko ja mam swoją osobistą :/
  • awatar DesecrationSmile: @InnaNiżWszystkie.: najpierw mówi 'o, no proszę kogo ja widzę! wieeele rzeczy o tobie słyszałam!' potem, żebym jej powiedziała, jakie mam 'wobec niego zobowiązania', na co ja, że z tego co wiem, to ona nie ma już żadnych ;p potem mówi do swojej 'psoapsiuły' żeby zobaczyła jej rywalkę (lol). a potem 'ja wiem, że cie tu P. podstawia, ja wiem wszystko!' (bo nikt jej nie lubił, a P. jest Dekla najlepszym przyjacielem, więc sobie wymyśliła, że on mnie mu podstawia zamiast jej :P) no ogólnie to było trochę stresująco, ale spodziewałam się wczesniej czy później takiej konfrontacji... ;p no jak widać - suka, wariatka, no nie da się tego opisać. psychiczna.
  • awatar Gość: mi też psuła moje spotkania z P. ... Marta.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
ojej, jutro mam imieniny!
ciekawe, czy ktoś będzie pamiętał...
  • awatar Gość: <3 E tam, wszyscy pamiętają. ;)
  • awatar DesecrationSmile: @OLCHA: wybacz mi proszę! poza tym wiesz przecież, że ja dobrze wiem, że ty pamiętasz. to tak o innych osobach, które myślę, że pamiętać nie będą ;)
  • awatar Gość: Pisząc o tym tutaj pozbawiłaś mnie szansy wykazania się, że sama pamiętałam. -.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Stresuję się.
Jej, nigdy się tak nie stresowałam przed randką. Kurna, nie wiem czemu właściwie. Heh.

Dzisiaj sobie myślałam o tym, jak powiedział w piątek "wiesz, że jedziemy w ferie do Zakopanego?" "Podobno nie jestem zaproszona, bo nikt mnie tam nie chce (tak wyszło w żartach jak jechaliśmy na Mazury)" "No co ty... (+ długie spojrzenie w oczy)"

Nie nauczyłam się fizyki. I chyba się już jej nie nauczę. Na pewno teraz nie mam na to głowy. Jutro jest ostatnia, to może jeszcze coś ogarnę. Poza tym ostatecznie zapomniałam zbioru i zeszytu z szafki, więc nawet mam wymówkę
 

 
Goście właśnie wyszli. Fizykę przełożyłam na kolejny dzień, czyli wyjdzie w końcu, że się w ogóle jej nie nauczę. Ale już nawet powiedziałam rodzicom, że się chyba nie będę uczyć na nią. W końcu moją mamę interesuje tylko ocena semestralna.

Przyjeżdża po mnie jutro o 13 ^^ Zaskoczony był, że zadzwoniłam, bo przecież 'on miał zadzwonić' ale stwierdziłam, że nie wiem, kiedy zadzwoni więc mogę już sama zadzwonić, a on właśnie miał dzwonić. Śmiesznie. Ojej, to moje zdanie też śmieszne wyszło.
Dobra, chyba już się zamknę. Dobranoc.
 

 
No więc robi się to coraz bardziej takie...no, realne. W sensie, dzieje się.
Dzisiaj jechaliśmy tak sobie na rowerze do mnie żebym się spakowała i było tak super. I K. mrugnęła do mnie jak jej go przedstawiłam, bo się w bursie w wyjściu minęłyśmy.
No i nasza randka jest już oficjalnie randką. Tzn wszyscy wiedzą, że na nią idziemy. Z P. nawet gadałam o tym, to było śmieszne, takie trochę zakłopotanie odczułam, ale pozytywne zakłopotanie to było. No bo mi się wydawało, że tak dziwnie trochę na mnie patrzy, ale jak to powiedziałam E. to ona stwierdziła "No co ty! Przecież on myśli tak jak wszyscy, że idealnie do siebie pasujecie! No, to znaczy ja tak myślę. No bo przecież wy jesteście identyczni!"
No i nawet mamie powiedziałam o tej randce. Tzn nie ma w tym nic niezwykłego, bo ostatnio się super dogadujemy i mówię jej o takich rzeczach. No i odpowiedziałam na jej pytania:
Kto to? Dekiel, przyjaciel P. Sympatyczny? Bardzo. Do której klasy chodzi? Takiej jak ja, czyli rok młodszy. O, to już w ogóle fajny, rok młodszego to sobie można po swojemu wychować (tu się zaśmiałam, bo jednak nie mam zamiaru go wychowywać, wystarczy że Marta kazała mu się meldować co chwilę jak przewrażliwiona matka ). I pewnie taki w twoim stylu jest? No, bardzo.


Ciekawe, jak to będzie. Tzn. wiadomo jak to z mojej strony wygląda... No, ale zobaczymy jak z jego.

Heh, śmiesznie Cieszę się.
  • awatar Gość: Nie wszyscy, ja nie uważam, żebyście idealnie pasowali. Nie wydajecie mi się też identyczni, ale tak naprawdę go nie znam i być może dlatego tak myślę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W niedzielę chyba zobaczę się z Deklem
Tzn. wczoraj jak wypiłam z Ok. na pół butelkę wina, to lekko wcięta postanowiłam, póki nie wydaje mi się to głupie, napisać mu, czy nie chce czegoś w niedzielę porobić. No i powiedział, że pewnie i się jeszcze zgadamy
No więc fajnie

Lubię to wino. Dobrze na mnie działa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Nie ma to, jak pojechać po szkole po książki.
Najpierw wylądować w macu.
Potem odwołać fizykę.
Potem jechać w milion różnych miejsc.
Ostatecznie wrócić do bursy 10 min po czasie - bez książek, w nieswojej kurtce zamiast nieswojego swetra, z torbą z rozsypaną garścią tytoniu, na prawie ukradzionym rowerze.

Tak, to trzeba być mną
 

 
Njapierw była shisha u A. Byli wszyscy. Cieszę się bardzo, że O. przyszła. Jestem bardzo ciekawa jej wrażeń. Ale myślę, że było całkiem spoko.
E. dała niusa dnia ;p

Koncert był super. Bardzo krótki, bo w trakcie wysiadło zasilanie, ale za to jaki! Zagrali moje ukochane Nocne Ulice - cover, dzięki któremu ich pokochałam. A już w grudniu SNL wbijają z powrotem do Łodzi

No i to chyba tyle. Jutro uczę się chemii. -.-
 

 
DS żyj chwilą!
  • awatar DesecrationSmile: Tak, to była A. która zamiast komentarza do poprzedniego posta dodała post ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jutro mini imprezka u A. Dekiel będzie ^^

Dzisiaj byłam z P. po tytoń do shishy, po drodze pierwszy chyba raz sobie z nim pogadałam tak szczerze na jakiś temat. Rozmawialiśmy o O. Tzn. nie tak, że mogłabyś się obrazić, O. Po prostu wyjaśnialiśmy sobie te nasze opinie. Że ona nie przepada za Deklem, za Michałem, próbowałam mu to wytłumaczyć. On też mi tłumaczył, czemu oni mają taką opinię, też właściwie były to trafne rzeczy. No, ogólnie to nie doszliśmy do jakichś wniosków, ale fajnie było z nim tak pogadać. On jakbyś chciała wiedzieć, O., stwierdził, że cię lubi. Tylko czasami go denerwujesz tym, że jesteś nietolerancyjna i nie liczysz się ze zdaniem innych. Ale ogólnie bardzo tą rozmową, no nie wiem, oczyścił atmosferę z mojego punktu widzenia, jakoś no, pozytywne odniosłam po niej wrażenie.

Chcę już jutro ;p
  • awatar InnaNiżWszystkie.: udanej imprezy:)
  • awatar Gość: Przed przeczytaniem wzięłam łyka kawy z cynamonem, bo przeczytaniu udało mi się ją wreszcie przełknąć. I nawet się nie poplułam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No, to od przyszłego tygodnia chodzimy z E. na rysunek

A że dzisiaj nie było, to poszłyśmy z Deklem i Oagórkiem (przyszli do nas pod szkołę) na piwo na polankę. Fajnie było. No i kurna, chyba widać, że jest coś na rzeczy. I z jednej strony P. Ma trochę rację, że nie powinni się tak wtrącać, a z drugiej, to chyba E. może mieć inne zdanie na ten temat. Poza tym no dobra, jak Marta przestanie dzwonić. Ale ona może nigdy nie przestać dzwonić! A chyba liczy się to, czy będzie odbierał te telefony, czy nie.
No ale ogólnie było fajnie.

I kupiłam sibie drugi tytoń (tego jeszcze mam, ale jak już przechodziłam obok, to wzięłam). Tym razem winogronowy.

A tak to chyba nic ciekawego się nie działo...
  • awatar DesecrationSmile: @E.: no 'sytuacja się rozwinie', z tym że raczej nie ma na razie żadnej sytuacji do rozwijania ;p
  • awatar Gość: Na razie zamierzam poczekać jak się sytuacja rozwinie. Zobaczymy, bo P. będzie pewnie z nim gadał jak mu powiem, że było widać, że jest coś na rzeczy (no bo kurna widać i to jak)
  • awatar InnaNiżWszystkie.: piwo po szkole na polance, Tobie to dobrze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dekoel zerwał z Martą. Przedwczoraj. E. mi dzisiaj powiedziała. Na razie jeszcze czekam, aż zmieni status na fejsie, bo dopiero wtedy to będzie takie na pewno i oficjalne.
No cieszę się, nie będę udawać, że nie. Cieszę się ze względu na siebie głównie, chyba oczywiste. Choć wiem, że to głupie i niemądre i nie powinnam się tak nastawiać, ale to jest silniejsze ode mnie, nic nie poradzę. Ale poza tym, to cieszę się też dla niego tak. Bo jednak myślę, że ten związek nie był dobry. On był tak bardziej z przyzwyczajenia, może ona go kocha nadal, ale on jej, przynajmniej odkąd coś wiem o nim, to nie. No i nikt jej nie lubił, i była bardzo zaborcza i źle go traktowała. Nie znam jej osobiście, ale widzę, że jest suką. I zrobiła raz taką akcję u mnie na fb, że było zdjęcie z Mazur, jak leżę ja, A. I Dekiel w namiocie i nas wyzwała w komentarzu od dziwek itd. Więc raczej nie jest zbytnio wartościowym człowiekiem. Więc myślę, że dobrze mu będzie bez niej.
Rozmawiałam wczoraj z A., bo ona ostatnio wie jak to jest trochę, ze swoim Milem. No i stwierdziła, że mnie rozumie, i że ona nawet myślała o tym, i właściwie wyobraża sobie nas jako fajną parę (w tym momencie głupio mi, że E. to przeczyta, no ale trudno, w końcu mi to przejdzie ), że dobrze by nam było razem. No i myślę, że ma rację. Fajnie by było.
W ogóle to tak stwierdziłam, że mówiłam E., że pod żadnym pozorem nie może mówić o niczym z tego bloga P., ale nawet mogła by o tym wspomnieć mu słówko. Tzn. nie tak jakoś bardzo, ale tak trochę, subtelnie, to by mogła coś tam powiedzieć (no bo wiecie, on by powiedział Deklowi to pewnie). No, ale to tylko takie tam, moje gdybania.

Ach, choć nie jest to może dla mnie temat nr 1, to wypada napomknąć, iż zaczęłam nowy rok szkolny! Nic szczególnego, kolejny rok. Myślę, że nawet nieźle mi minie, mam pozytywne nastawienie, to też dużo da. Kupiłam sobie dzisiaj repetytoria. 3 z polskiego, do tego matmę i angielski (bo choć wiem, że mówię biegle po angielsku, to chciałabym się z grubsza zapoznać z tym całym maturalnym obrządkiem).

I to chyba tyle, jeśli chodzi o dziś.

Aaaaaa! Zapomniałabym prawie. Wczoraj wreszcie kupiłam sobie, o czym marzyłam od jakiegoś już czasu, wszystko do skręcania fajek. I teraz palę takie pyszne, świeżutkie, ręcznie robione. Neźle mi to już idzie, myślałam, że na początku nie będą mi wychodzić, bo próbowałam wcześniej tylko kilka razy, ale udają się bez problemu. Może nie takie idealne, ale całkiem ładne.

Tak, to już chyba wszystko. Dzisiaj idę z Ok. I z Hanią (nasza nowa współlokatorka zamiast ukochanego plastika z zeszłego roku- jest naprawdę spoko nawiasem mówiąc) wieczorem do knajpki meksykańskiej. Mmm... Tacos i margarrrita! <3

Nadal myślę o tym moim niedorzecznym sennym marzeniu, A. Ciekawe, kiedy spełni się reszta ;p
  • awatar Gość: "Zresztą" łącznie. ^^
  • awatar DesecrationSmile: E.: ale właściwie lepiej by nawet było, jakbyś sama coś wspomniała. No bo po co mieszać w to P.... Poza tym jednak ty to zrobisz inaczej ;p Ale najlepiej tak w stylu, no... Wiesz, nie powinnam ci nic mówić, ale... No wiesz. A z resztą już nic nie mówię. W ogóle za dużo mówię..l.
  • awatar DesecrationSmile: @O.: tak, naprawdę - chciałabym. Ale podkreślam, że tak, że nie ja to przekazuję, tylko tak dyskretnie, subtelnie no i wgl. Wiem. No bo najpierw chciałam Kamil, ale wiecie czemu nie ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›